wmig.pl

Kilka zdań o Ukrainie. Wpis z dnia 27.08.2022 r.

Kilka zdań o Ukrainie. Po analizie tego słowa widać, że ostatnia część to słowo nie. Co oznacza nie trzeba nikomu tłumaczyć. Jak to się ma do/dla państwa Ukraina? Słabo. Przynajmniej jak dla mnie. Jako zaprzeczenie będzie blokowało wszystko co ktoś, mówiąc Ukrainie chciałby dobrego dla tego państwa. Co złego też. Czyli. Gdy ktoś mówi dość modne ostatnio stwierdzenie o sławie w kontekście Ukrainy i, ma nastawienie, że to coś w stylu: moc, znaczenie, rozwój itp. to ta część będzie to blokować. Oczywiście jest kwestia "mocy" wyrażanej też emocjami, uczuciami i tym podobnym nastawieniem. Ale, jak to mówią, ziarnko do ziarnka i robi się albo sporo mocy przydatnej albo wręcz odwrotnie. Słowa, wyrazy itp. to cząstki/zbiory itp. energetyczne. Jako takie oddziałują na rzeczywistość. Tak, jak chlapnięcie pędzlem na ścianę oddziałuje na to co na niej jest. Zresztą, dla religijnych to żadna nowość bo od setek lat informują, że na początku było .... A, skoro tak to działania stron o znaku przeciwnym będą się wzmacniać/kumulować. Czyli, będzie narastać napięcie, moc i chęć przeważenia. Po obu stronach biegunów. Żeby to "zablokować" potrzebny jest albo czynnik "neutralny" albo czynnik "o wyższym stopniu ważności". Dotychczas takim czynnikiem byli tak zwani "przywódcy religijni" - zwłaszcza ci uznani za "autorytety" i, niejako akceptowani przez każdą ze stron danego bieguna - z tych bezpośrednio zaangażowanych - pośrednio też, ale na innych warunkach. Jednak, gdy zachodzi sytuacja, że w danym czasie jest aktywny czynnik o jeszcze wyższym stopniu "ważności" to, jest to dość oczywiste, ten czynnik jest z "urzędu i z urodzenia" czynnikiem decydującym i obowiązującym wszystkie strony danych sytuacji. Inna kwestia. Jak to, że Konferencja Jałtańska odbyła się w Jałcie wpływa na sytuację polityczną/gospodarczą/międzynarodową (bo są to powiązane elementy) Polski i Ukrainy? i, jak może jeszcze wpłynąć?

Wpis z dnia 24.07.2022 - Zboże, węgiel i inne dobra naturalne, czyli, kto kogo robi w chusteczkę. 

Kilka lat temu było coś, że, podobno Ukraina miała "wydzierżawić" swoje tereny uprawne Chinom. Potem temat jakby zniknął z mediów. Teraz jest ta sprawa ze zbożem z Ukrainy. Zastanawiam się, czy to zboże jest rzeczywiście Ukraińskie czy może to któregoś z tak zwanych Ukraińskich oligarchów czy może jeszcze kogoś innego? Skoro Rosja blokuje sprawy związane ze zbożem, a, narracja dziennikarska jest mniej więcej taka, że to Rosja chce "zagłodzić" Afrykę, Azję i inne regiony albo sama przejąć te zboże i sprzedać to spawa ma chyba większy zasięg niż tylko Ukraiński. Czyli, ciekawe, czy Ukraina wynajęła te tereny, które chcieli/chciały wynająć Chiny. Jeżeli TAK, to komu? Jeżeli TAK, to to by tłumaczyło postawę Chin związaną z tak zwanym łamaniem łańcucha dostaw do Europy i, być może, do USA. Tu pojawia się też kwestia węgla z Polski. I, wątpliwość, czy ten węgiel, który jest jeszcze niewydobyty, czyli ten, którego się nie eksploatuje należy jeszcze do Polski, czy może nieoficjalnie jest już własnością kogoś innego? Wygląda na to, że to już nie jest węgiel Polski tylko kogoś innego. Bo, podobna sytuacja była kilka albo kilkanaście lat temu w Polsce odnośnie surowców naturalnych. I, ta, "narracja" UE o ekologii, o konieczności likwidacji używania węgla, o zamykaniu kopalń, w, tym Turowa, też wspiera takie założenia.

Wpis z dnia 11.05.2022 - godzina 14:41. Trochę tego i trochę tamtego. 
KORPORACJA - KORPORACJE

Gdyby rozłożyć to słowo na czynniki to mamy: KO KOR, OR, ORP, RP, PO, POR, PORA, RA, AC, JA, CIA, RACJA. I, parę innych, tajnych. Widać po tych skrótach, że w Polsce ten typ biznesowy ma się bardzo dobrze. Dzisiaj Premier RP mówił coś o KORPORACJACH. Że, to one rządzą państwami. Czyli, że rządzą też premierami? Premier wypowiadał się jakby negatywnie o tych formacjach. To, by znaczyło, że potencjalnie trzyma z ministrem Ziobro. Mimo medialnych sugestii, że nie. Bo, minister Ziobro jest za tym, żeby to Polska określała kwestie sądownictwa. A, skoro Bruksela jest temu przeciwna, przynajmniej w obecnej formie, a, Premier RP mówił też o Brukseli w kontekście KORPORACJI to wychodzi, że, jeżeli nawet osobno to jadą w tym samym kierunku. Czyli Premier RP i Minister Sprawiedliwości. Skoro Prezydent RP wykonał projekt, który UE chyba wspiera to wychodziłoby na to, że Prezydent RP trzyma z KORPORACJAMI, które są w UE. Wiadomo, że KORPORACJE potrzebują paliwa do istnienia i wciąż nowych terenów do ekspansji. To widać po tym co dzieje się w Ukrainie. Odbudowa, a, właściwie przebudowa Ukrainy to dla KORPORACJI szansa jak nowe jezioro dla ryb. Jest to dość oczywiste i dość logiczne. Tak zwany KAPITAŁ (KAPITOL, KAPITALNY) lubi się prężyć i mieć pole do POPISU. Rosja, jak widać, czyści teren dla KAPITALISTÓW w Ukrainie. Rosja, jak wiadomo, trzyma "sztamę" z Izraelem. W, Izraelu jest sporo tak zwanych Żydów z Rosji. Też, z Polski. Chociaż o tym się nie mówi, ale iluś tak zwanych Żydów po tak zwanym przymusowym wyjeździe z Polski wróciło do Polski z Izraela. Bo tu było jakby lepiej niż tam. Czyli, Rosja, poprzez wpływy Rosyjskich Żydów ma jakieś wpływy w Izraelu. A, że Izrael utworzyła jakby Wielka Brytania to, mimo tego, że jakby Wielka Brytania współpracuje z USA to jednak Żydzi Rosyjscy niekoniecznie trzymają sztamę z tymi Żydami, którzy w trakcie DWŚ (Drugiej Wojny Światowej) emigrowali z Ukrainy do USA. I, wcześniej też migrowali, też z ZSRR. Tu, jak zawsze, są różne powiązania i różne konotacje (chyba konotacje). Widać, bo są takie wypowiedzi, że, niektórzy chcą upiec kilka pieczeni na jednym ognisku. Oczywiście, Prezydent Rosji Putin (dalej Putin) trochę dał się wciągnąć w sytuację - zasada kto mi nie płaci wszystko traci. Źle skalulował korzyści. Poniekąd wynikało to z tego, że, jak już pisałem, przyjął założenie, że świat funkcjonuje tak jak około sto lat temu. A, tak chyba nie jest. Do tego nowe pokolenia nie mają za bardzo pojęcia czym jest tak zwany nazizm czy co oni tam chcieli niby zwalczać w Ukrainie. Dla nich codzienny dobrobyt jest ważniejszy od ideologizmów. Zwłaszcza tych o podłożu fanatycznym. Żydzi dobrze to rozumieją więc stawiają na Kapitalizm. A, że na Kapitalizm KORPORACYJNY to już inna bajka. To, zwyczajnie kwestia trzymania wszystkich "srok za ogon". Dlaczego Prezydent Rosji Putin przeprosił za swojego Ministra Ławrowa? I, dlaczego Minster Ławrow w ogóle użył kwestii genetycznej tyczącej się Kanclerza Niemiec Adolfa Hitlera? Minster Ławrow wskazał to, co poniekąd jest wiadomo. Tyle, że, jak wiadomo, Żydzi inaczej określają kto jest Żydem. Nie wiem od kiedy tak określają, czy jeszcze sprzed wojny, czy już po niej. Innymi słowy, Minister Ławrow wskazał, że, uwarunkowania genetyczne mają, nawet jeżeli formalnie nie są uznawane, wpływ na zachowania nosicieli. Co chcę przez to napisać? To, że, Żydzi nie bez powodu mieli nakaz zachowywania "czystości" genetycznej. Łamanie tego nakazu powoduje konfliktowość genetyczną. Czyli, daje energię i, ogólnie potencjał do zaistnienia i do rozwoju tendencji antyŻydowskich. Co widać po tak zwanej historii. I, to nie tylko tej dotyczącej Adolfa Hitlera, ale też wcześniejszych. Putin, przeprosił Żydów. Ale, głównie tych z Izraela. Czyli, tych, z którymi jakby trzyma. Wiadomo, że Żydzi z USA to jakby inna formacja. Co widać choćby po tym, że Ukraina jest zaopatrywana przez USA w nowoczesne uzbrojenie. Widać, że to oni chcą "przejąć" Ukrainę. Żydzi w Polsce skutecznie im w tym pomagają i umożliwiają. Można by rzec, że chwali się taka postawa. Tyle, że, jak zawsze jest to robione kosztem innych nacji. A, to już jest błąd strategiczny. Oczywiście, jak pisałem, nie dostawałem też pieniędzy od Żydów. I, tych z Izraela i, tych z USA i, tych z Polski i, tych z Rosji, i, tych z Ukrainy. I, od żadnych innych też nie. A, zasada, kto mi nie płaci wszystko traci obowiązuje wszystkich. Też KORPORACJE.

wpis z dnia 02.04.2022 r. Ile Ukraina jest winna Rosji, a, ile Rosja jest winna Ukrainie i Polsce, czyli, o co chodzi w inwazji?

Wiadomo, już od wielu lat, że Rosja miała problem z przesyłem gazu, chyba gazu, może też ropy, nie wiem, przez terytorium Ukrainy. Pewnie nie tylko z samym przesyłem, ale też z płatnościami za surowce. Było coś, że, Ukraina brała gaz sobie nie płacąc za to. I, że Rosja musiała przesyłać więcej żeby wywiązać się z umów z Niemcami i z Europą. I, pewnie, bo nie wiem na pewno, bo niby skąd, mogło być tak, że, na przykład, Niemcy, może też Polska, płacili Rosji za to co brała Ukraina. O ile mnie pamięć nie myli to Rosja już sporo lat temu obiecywała, że zajmie Ukrainę za to, że Ukraina nie płaci za surowce. Niemcy, Polska i reszta Europy pewnie są tego całkowicie świadomi. Tyle, że, Ukraina pewnie uważała, że, skoro nie mogła rozwijać się gospodarczo od końca wojny i być niezależna od Rosji w latach ZSRR to jej się to zwyczajnie należy, żeby Rosja dawała jej surowce. Czyli to taki węzeł gordyjski. Widać po narracji Niemiec, że nie tylko rozumieją Rosję, ale też, chyba, mają pretensje do Ukrainy. Pewnie o jakieś zaległości finansowe, ale też o to, że mieli przez nich problemy gospodarcze. Polska, jak wiadomo, różnymi metodami (między innymi koncesje) próbowała wymóc na USA odpowiednie zaangażowanie. Głównie militarne. Pewnie wiedzieli już od wielu lat, że Rosja dała Ukrainie jakiś termin na rozwiązanie problemów. I, że ten termin właśnie się kończył. Oczywiście, takie rozgrywki to przeważnie gra na różnych frontach i o różne stawki. W, tej grze stawką jednej strony jest usunięcie Putina, przejęcie Kremla i całej Rosji. I, jakby, podział łupów. Czyli, delegalizacja Rosji jako państwa. Rosja oczywiście wie jaki jest główny cel podchodów. Nie tylko na Ukrainie, ale pewnie też w innych państwach regionu. Usunięcie Rosji jako państwa skutkowałoby też rewolucjami społecznymi w państwach zależnych od Kremla. To zaś dla wielu mógłby być powód do zadowolenia. Chiny też zdają sobie sprawę, że mogą zyskać lub stracić. Pewnie też chcieliby mieć udział w eksploatacji terenów azjatyckich. I, możliwość swobodnej ekspansji gospodarczej do Europy szlakiem kolejowym. Oczywiście, zmiana władzy w Moskwie, a, nawet delegalizacja Rosji jako państwa, z jednej strony dałyby takie możliwości. Z, drugiej strony jednak przykład delegalizacji państwa niekoniecznie Chinom byłby na rękę. Niekoniecznie, bo nie byłby na rękę i też byłby na rękę. Wizerunkowo Chiny byłyby największą formacją w Azji. A, to, w świecie polityki powód do dumy. Oczywiście, dochodzą też kwestie przejmowania wszystkiego czym Rosja dysponuje. A, to oznacza choćby tajne archiwa, badania i tym podobne. Oczywiście, Rosja uważa takie plany za irracjonalne. Ale, jak widać, Polska, pewnie do spółki z USA i może z Wielką Brytanią i, jak się zdaje, z Ukrainą, uważa, że warto spróbować. Tym bardziej, że Polska ma apetyt nie tylko na Kaliningrad, chociaż Niemcy pewnie też by go chcieli, ale chyba też Polska ma apetyt na całą Białoruś. I, na Rosję aż do Uralu. W, tym cały Kaukaz.A. nawet dalej niż do Uralu. Bo, Syberia to jakby też nasze tereny ze względu na przymusowe zasiedlanie.

Wpis z dnia 01.04.2022. Co się dzieje w państwie .... Albo w państwach.

Jakiś czas temu Prezydentem USA był Donald Trump. Mniej więcej wiadomo, że niektóre opcje polityczne w Polsce i niektórzy politycy w Polsce byli jego zwolennikami. W, Rosji chyba też było podobnie. W, Rosji chyba Prezydent Rosji był dość pozytywnie nastawiony do Donalda Trumpa. Co to mogłoby oznaczać z politycznego punktu widzenia? Później Prezydentem USA został pan Biden, który niedawno był w Polsce. Prezydent Polski nawet się z nim spotkał. Tyle, że spóźnił się na spotkanie. Coś w stylu Prezydenta Rosji. Bo on, jak wiadomo, lubi żeby inni na niego czekali. Coś, bo formalnie samolot miał awarię. Pewnie to rodzaj dyplomatycznego afrontu za jakieś wcześniejsze sytuacje. O co mi chodzi? O, to, że ostatnio była jakaś afera ze szpiegami czy kimś takim z Rosji w Polsce. Też, że ktoś w, w jakimś urzędzie szpiegował dla Rosji. Pytanie jest o wyższe sfery. Ilu ludzi w Polsce, takich funkcjonujących przy jeszcze ważniejszych urzędach, a, nawet w Sejmie, w Senacie i przy Prezydencie RP i, także przy Prezydentach miast, a, także we władzach samorządowych może być w podobnej sytuacji co ten pan którego podobno złapali. Kolejne pytanie to o to czy inwazja na Ukrainę była wiadoma i ustalona jeszcze wtedy gdy w USA Prezydentem był poprzednik? Skoro obecny Prezydent wspomniał nie tak dawno coś, że nic się nie stanie gdyby Rosja ..., że, niby to taki lapsus, to wygląda na to jakby pewne sprawy były ustalone wcześniej. Być może zamieszanie w siedzibie Prezydenta USA za poprzedniego Prezydenta USA było elementem wpływów Rosji w USA. Czy w ogóle taki scenariusz mógłby mieć miejsce? Jeżeli tak to odwet USA na Rosji, czyli zaopatrywanie Ukrainy w uzbrojenie, a, w konsekwencji być może też jakiś najazd na Kreml miałyby logiczne uzasadnienie.

Wpis z dnia 09.03.2022. To co to się naprawdę dzieje? NiePałacowy przewrót ciąg dalszy.

Jak dla mnie to dość oczywiste. Niby nie jestem zwolennikiem różnych tez o ludziach określanych jako Żydzi. Określanych, bo nie wiem czy to jakaś nacja, czy obywatele jakiegoś państwa, czy może jeszcze ktoś. Jednak naiwność to często wada, a, nie zaleta. Jak to ktoś kiedyś śpiewał. Oj, naiwny, naiwny. Dodajmy do oj G i będziemy wiedzieli o kim ten ktoś śpiewał. O co więc tu chodzi patrząc na to Okiem Laika? Już dawno mówiono w tv, że media (wtedy mówiono o prasie, bo była głównym medium informacyjnym) w USA przejęli ludzie określani jako Żydzi. Oni sami też tak siebie określają więc to chyba określenie dość dumne. W, sumie to słowo może być jakimś kluczem do bogactwa. A, że bogactwo oznacza przewagę nad innymi to słowo to może też oznaczać automatyczną przewagę nad pozostałymi. Albo przynajmniej nad niektórymi z pozostałych. W świecie chemii i fizyki czynnik dający przewagę zawsze jest pożądany i niezbędny do dokonywania przemian. Wracając do tematu. Skoro w USA Żydzi przejęli media, w, tym zakład produkujący filmy, to pewnie też telewizję. To dość proste. Skoro w Niemczech też było tak że Żydzi dostawali majątek Niemiecki w ramach zadośćuczynienia za prześladowania to pewnie też sporo do nich należy. Na Ukrainie pewnie też robili interesy jeszcze przed wojną. To żadna tajemnica. Ale to historia. A, co dzieje się teraz? Wygląda to na exodus. Tyle, że nie Żydów, jak podobno kiedyś z Egiptu, tylko raczej Ukraińców jako takich. Media w Polsce pewnie też są w ich zasięgu więc przekazy telewizyjne to głównie obraz, treść i narracja taka, jaką chcą przekazać. Ukraina, jak wiadomo, póki co jest ostrzeliwana tylko w jakiejś jej części. Zachodnia Ukraina podobno jest spokojna. Wychodzi na to, że w pierwszej kolejności migracja powinna być na teren Ukrainy nieobjętej walkami. Ale jest do Polski. Pewnie głównie do Polski. Może też do Niemiec i innych państw. Trudno to stwierdzić, bo media podają to co chcą. Czyli, wychodzi na to, że tak naprawdę chodzi o spowodowanie migracji Ukraińców do Zachodniej Europy, w, tym do Polski. Kto, ewentualnie, potem będzie mieszkał w Ukrainie? Pewnie część Ukraińców. Ale, skoro obecny Prezydent Ukrainy jest Żydem, jak to było podane gdy obejmował urząd i, niedawno też, to logicznym jest, że w ramach "wdzięczności" Żydzi dostaną w Ukrainie spore wpływy, stanowiska i, oczywiście tereny do zasiedlenia. Bo, przecież to wszystko trzeba będzie odbudować. A, przynajmniej to co zostało zburzone. Polacy i Europa też będą mieli się czym zajmować bo zanim Ukraińcy się u nich zaaklimatyzują to minie kilka ładnych lat. Nawet gdyby Ukraińcy chcieli wrócić do siebie to może się okazać, że to co niedawno było ich jest już kogoś innego. Tylko, dlaczego Prezydent Rosji gra w grę, w której może stracić stanowisko? Może musi? Może ktoś zagrał na jego ambicji albo sentymentach (antysentymentach)? Może coś mu obiecali. A, może zwyczajnie to nie on podejmuje decyzje tylko robi za figuranta? Jakby na to nie patrzeć widać, nawet w mediach, które jak wiadomo muszą mieć pieniądze, żeby żyć, a, pieniądze nie biorą się znikąd, że toczy się gra o coś zupełnie innego niż się mówi. Kilka lat temu było coś, że Prezydent Rosji proponował Polsce coś na kształt podziału Ukrainy. Pytanie, czy proponował to Polakom czy tylko Żydom z polskim obywatelstwem. Może proponował to Polakom. I, może dlatego Żydzi chcą go wysadzić z siodła. Wykorzystując jego gotowość do zajęcia Ukrainy mogli tak pokierować niższymi kadrami wojsk Rosyjskich, żeby, zamiast zająć Ukrainę, głównie Kijów, stracili impet. Jego, Prezydenta Rosji, a, może nie jego, narracja, że Ukraina to nie państwo, a, Ukraińcy to nie naród może świadczyć o tym, że tak naprawdę podział albo zajęcie Ukrainy dokonał się już wcześniej. A, teraz po prostu trzeba to jakoś uzasadnić przed Ukraińcami i resztą ludności tego Świata. Może myślał, przynajmniej początkowo, że uda mu się wyjść z tego z tarczą - nigdy nie rozumiałem tego powiedzenia, pewnie dlatego, że to jakiś zabytek rodem z dawnego Rzymu. Nie wiem czy zwycięzcą jest ten z tarczą, czy ten na tarczy. Ale chodzi mi o to, że Prezydent Rosji Putin grał tak, żeby być zwycięzcą. Być może mu się to uda. Jeżeli jest tak jak piszę to może dadzą mu dalej rządzić. Albo pozwolą mu przegrać wybory. Bo, jeżeli był jakiś układ między nim a kapitalistami odnośnie Ukrainy to raczej ma na to papiery, które nie powinny dotrzeć do opinii społecznej. Chyba, że, jak już są jakieś sugestie, ktoś w Rosji sprawi, że Prezydent Putin straci to co najcenniejsze. I, wtedy po kłopocie. Bo, nawet jakby ktoś inny miał dostęp do takichmateriałów i chciał je wykorzystać to można go odpowiednio potraktować, w, zależności na co pójdzie.

Wpis z dnia 04.03.2022 godzina 12:50 - 13:25 NiePałacowy przewrót?
Poprawki tekstu - 06.03.2022.

Jak wiadomo, w ostatnich dniach najważniejszym tematem medialnym i politycznym jest to co się dzieje w Ukrainie. Tylko, co tak naprawdę się tam dzieje? Bo przekazy medialne to jedno, a, rzeczywisty scenariusz to drugie. Z, przekazów wynika, że to Prezydent Rosji Putin zlecił, za zgodą Rosyjskiej Dumy (czy jak oni się nazywają, bo nie wiem dokładnie) wojsku Rosyjskiemu zajęcie Ukrainy. Ale, jak wiadomo, w świecie iluzjonistów to co wydaje się, że jest, tak naprawdę nie jest. Za to jest coś zupełnie innego. Czyli, że co? Czyli, jak każdy pamięta, obecny Prezydent Ukrainy został wybrany na tę funkcję w ściśle określonym celu. Mianowicie po to, żeby "zagotować" krew i wjechać na ambicję Prezydentowi Rosji Putinowi. I, jakby "uratować" Ukrainę od degrengolady politycznej i gospodarczej. To dość oczywiste. Później minęło kilka lat kiedy to Prezydent Rosji pewnie chciał co najmniej dwa razy wkroczyć do Ukrainy. Tyle, że, o ile dobrze kojarzę, mieli jakąś cichą umowę z Prezydentem Ukrainy. Między innymi, bo to jakby kwestia pojedynku, że słabą Ukrainę to nawet Polska mogłaby zaanektować. Czyli, Ukraina jakby dostała czas, niby, że od Prezydenta Rosji, Putina na "przygotowanie się" do "potyczki". Raczej nie za darmo. I, po kilku latach, gdy termin określony w tej "cichej umowie" minął, a, minął z końcem 2019 roku, to Prezydent Rosji, Putin był już jakby gotowy do wykonania "pojedynku". Albo raczej zaczął tracić cierpliwość. Wtedy pojawił się wiadomy wirus. Oczywiście, w międzyczasie co niektórzy wykonywali tak zwaną dywersję. Czyli. Wojsko Rosji było traktowane jako silna, dobrze uzbrojona armia, której należy się obawiać. Oczywiście, tak miał myśleć głównie Prezydent Rosji, Putin. Coś na kształt obór PGRowskich w trakcie wizyt Pierwszego Sekretarza głównej partii. Czyli. Graniem na ambicji i na resentymentach ktoś chciał doprowadzić do sytuacji która będzie powodem do zdyskredytowania Prezydenta Rosji nie tylko w opinii Europejskiej, ale też Rosyjskiej. Przymiotniki nazw własnych, moim zdaniem, powinno się pisać z dużej pierwszej litery. Oczywiście taki "przewrót" musi mieć odpowiednio tragiczne uzasadnienie. Zatem potrzebny był odpowiedni moment, odpowiednia sytuacja, którą należało tak zmodyfikować, żeby pomogła zainteresowanym usunięciem obecnego Prezydenta Rosji ze stanowiska. Jeden z tych czynników to fatalne zaopatrzenie własnych żołnierzy. Drugi, to wykorzystanie dość młodych poborowych do zadań przekraczających ich zdolności psychiczne i szkoleniowe. Trzeci, to wiadomo, sankcje, utrudnienia i tym podobne. Czwarty, to ciche wspieranie strony atakowanej. Piąty, to dezinformacja. Zarówno w samej Rosji, jak i samego Prezydenta Rosji. Szósty, to, oczywiście, zmęczenie sytuacją. Nie tylko samych żołnierzy, ale też dowódców wojskowych i Prezydenta Rosji, Putina. I, pozostałych. W, tym różnych bogaczy, milionerów, miliarderów, Deputowanych. I, wszystkich, którzy zaczynają tracić cierpliwość. Siódmy, to deprecjacja znaczenia Rosji jako państwa i Rosjan jako współobywateli świata demokratycznego. Tak. I, to wszystko w niecały miesiąc. I, kto to uscenariuszował, wyreżyserował i doprowadził do wykonania? A, może nie kto, ale co? A, może jedno i drugie?. A, może też i jakieś trzecie? Do tego dochodzi też kwestia typu czyja będzie Ukraina jako taka. Mówi się, że Ukraińców. Ale co to znaczy Ukraińców? Nie znam struktur władzy w Ukrainie i nie wiem ilu w nich jest rodowitych Ukraińców. Ale, jak wiadomo, w dzisiejszych czasach trzeba mieć plecy i, to solidne żeby móc i umieć zarządzać tak dużym państwem i rozwijać je gospodarczo i politycznie. Zatem główny powód tego co się dzieje jest chyba właśnie taki. Innymi słowy. Rosja, bo nie tylko sam Prezydent Rosji, Putin, jak sugerują media w Polsce, uważa, że, jeżeli Ukraina nie ma być Rosyjska to wszystko co tam zostało zbudowane dzięki Rosjanom będzie równo z ziemią. A, ja akurat jakiś czas temu zrobiłem sobie wolne i, jakby poszedłem na "emeryturę". To jest mniej więcej tak, że, skoro nie ma dla mnie pieniędzy to nie ma świata dla ludzi. Takie są prawa fizyki, chemii i wszystkiego dzięki czemu coś, czyli wszystko, funkcjonuje.
Szukaj